Cykl spotkań dla przedsiębiorców

Spo­tka­nia orga­ni­zu­je Dusz­pa­ster­stwo Przed­się­bior­ców i Pra­co­daw­ców TALENT. Mają one cha­rak­ter otwar­ty, gro­ma­dzą przed­się­bior­ców, któ­rzy chcą pro­wa­dzić biz­nes w duchu wia­ry. Odby­wa­ją się w kil­ku­na­stu mia­stach, sprawdź ter­mi­ny w zakład­ce „Kalen­darz”.

Udział w Duchu” – biznes jako wspólnota ludzi

Temat wrze­śnia
  • Czy jestem prze­ko­na­ny, że razem może­my wię­cej?
  • Fir­ma jako wspól­no­ta – alter­na­tyw­ne spoj­rze­nie na współ­cze­sny biz­nes.
  • Two­rze­nie zespo­łów – war­tość doda­na wyni­ka­ją­ca ze współ­pra­cy.

Indy­wi­du­alizm czy „wspól­no­ta”? Św. Bene­dykt odpo­wia­da: wspól­no­ta. Ona jest miej­scem uświę­ce­nia, wzro­stu, wza­jem­nej pomo­cy. Życie bra­ter­skie (obok Regu­ły i opa­ta) jest jed­nym z trzech fun­da­men­tów życia mona­stycz­ne­go. Dla nas chrze­ści­jan istot­ne jest pyta­nie: łączy nas biz­nes, czy jesz­cze coś wię­cej?

 

PDF do pobrania

Reflek­sja, zada­nia, infor­ma­cje

Spotkanie on-line

Zapis spo­tka­nia, któ­re odby­ło się 29. sierp­nia.

Medytacja biblijna

Jeśli więc jest jakieś napo­mnie­nie w Chry­stu­sie, jeśli – jakaś moc prze­ko­nu­ją­ca Miło­ści, jeśli jakiś udział w Duchu, jeśli jakieś ser­decz­ne współ­czu­cie – dopeł­nij­cie mojej rado­ści przez to, że będzie­cie mie­li te same dąże­nia: tę samą miłość i wspól­ne­go ducha, pra­gnąc tyl­ko jed­ne­go, a nicze­go nie pra­gnąc dla nie­wła­ści­we­go współ­za­wod­nic­twa ani dla próż­nej chwa­ły, lecz w poko­rze oce­nia­jąc jed­ni dru­gich za wyżej sto­ją­cych od sie­bie. Niech każ­dy ma na oku nie tyl­ko swo­je wła­sne spra­wy, ale też i dru­gich! To dąże­nie niech was oży­wia; ono też było w Chry­stu­sie Jezu­sie.  Flp 2,1–5

ks. Rafał Ostrowski

Reguła św. Benedykta

[miłość bra­ter­ska] Niech darzą się wza­jem­nie czy­stą w inten­cji miło­ścią bra­ter­ską. Niech Boga boją się dla­te­go, że Go miłu­ją. Opa­ta swe­go niech kocha­ją miło­ścią szcze­rą i pokor­ną. Niech nic nigdy nie będzie dla nich waż­niej­sze od Chry­stu­sa, któ­ry oby nas razem raczył dopro­wa­dzić do życia wiecz­ne­go.
Ta więc wła­śnie gor­li­wość nie­chaj wyróż­nia mni­chów w ich życiu żar­li­wej miło­ści tak, aby w oka­zy­wa­niu czci jed­ni dru­gich wyprze­dza­li. Niech sła­bo­ści swo­je ducho­we i cie­le­sne zno­szą cier­pli­wie. Niech prze­ści­ga­ją się nawza­jem w posłu­szeń­stwie. Nie­chaj nikt nie szu­ka tego, co uwa­ża za poży­tecz­ne dla sie­bie, lecz raczej tego, co dla dru­gie­go.

Ten tekst mówi o fun­da­men­tal­nych zasa­dach życia w każ­dej wspól­no­cie chrze­ści­jań­skiej, zarów­no rodzin­nej, jak i we wspól­no­tach zakon­nych. W swo­im testa­men­cie św. Bene­dykt wła­ści­wie przy­po­mi­na o tych zasa­dach, bo tyl­ko we wspól­no­cie, gdzie są one prze­strze­ga­ne, nastę­pu­je praw­dzi­we wzra­sta­nie w Chry­stu­sie. o. Wło­dzi­mierz Zator­ski OSB, Komen­tarz do Regu­ły, s. 36

[wspól­no­ta bez nie­na­wi­ści] Niko­go nie nie­na­wi­dzić. Nie zazdro­ścić. Nie czy­nić nicze­go z zawi­ści. Nie lubić kłót­ni. Uni­kać wynio­sło­ści. Star­szych sza­no­wać. Młod­szych miło­wać. W duchu miło­ści Chry­stu­so­wej modlić się za nie­przy­ja­ciół.

Pod koniec 4. roz­dzia­łu św. Bene­dykt jesz­cze raz wra­ca do zasad odno­szą­cych się do naszej rela­cji z bliź­ni­mi. Odno­szą się one przede wszyst­kim do życia we wspól­no­cie. Sta­no­wią swo­isty kodeks życia wspól­no­to­we­go. Warun­kiem nie­zbęd­nym jest świa­do­me odrzu­ce­nie wszel­kiej nie­na­wi­ści. Jeże­li ona się poja­wia, nisz­czy całą wspól­no­tę. Nie­ste­ty czę­sto zapo­mi­na się o tej pod­sta­wo­wej praw­dzie. Utrzy­mu­jąc w sobie nie­na­wiść do kogoś we wspól­no­cie, dzi­wi­my się póź­niej, że coś jest nie tak. „Niko­go” ozna­cza, że nie może­my sobie pozwo­lić na jakiś wyją­tek w odnie­sie­niu do kogoś. o. Wło­dzi­mierz Zator­ski OSB, Komen­tarz do Regu­ły, s. 69

[posłu­szeń­stwo] Wszy­scy powin­ni oka­zy­wać posłu­szeń­stwo, któ­re jest wiel­kim dobrem, nie tyl­ko same­mu opa­to­wi, lecz w tym­że duchu bra­cia nie­chaj będą posłusz­ni tak­że sobie nawza­jem, wie­dząc, że wła­śnie dro­gą posłu­szeń­stwa mają iść do Boga. Wpraw­dzie roz­ka­zy opa­ta lub wyzna­czo­ne­go przez nie­go prze­ora wypeł­niać trze­ba przede wszyst­kim i nie wol­no dawać przed inny­mi pierw­szeń­stwa pry­wat­nym zle­ce­niom, poza tym jed­nak młod­si powin­ni słu­chać star­szych z całą goto­wo­ścią miło­ści.

Jan Paweł II o wspól­no­cie osób kon­se­kro­wa­nych powie­dział, że „bra­ter­ska komu­nia jest nie tyl­ko narzę­dziem słu­żą­cym okre­ślo­nej misji, ale przede wszyst­kim prze­strze­nią teo­lo­gal­ną, w któ­rej moż­na doświad­czyć mistycz­nej obec­no­ści zmar­twych­wsta­łe­go Pana.” Vita Con­se­cra­ta 42.

Komentarz do Reguły – ks. Przemysław Król SCJ

Praca wewnętrzna

Łukasz Bób

Powyż­sze frag­men­ty z Biblii i Regu­ły Bene­dyk­tyń­skiej poda­ją przy­kła­dy zacho­wań, któ­re wpły­wa­ją na dobre rela­cje we Wspól­no­cie. Św. Bene­dykt poda­je, że pod­sta­wą rela­cji mię­dzy ludź­mi powin­na być „miłość bra­ter­ska”.

A jak jest w naszej fir­mie? Czy two­rzy­my rela­cje, warun­ki w pra­cy, gdzie może­my mówić o wspól­no­cie, o śro­do­wi­sku, w któ­rym pra­cow­nik czu­je jed­ność z pozo­sta­ły­mi pra­cow­ni­ka­mi, z sze­fem, z fir­mą? Czy jestem sze­fem, któ­ry two­rzy zgra­ny zespół, w któ­rym pra­cow­ni­cy się sza­nu­ją, miłu­ją? Jeśli jest ina­czej, od cze­go powin­ni­śmy zacząć?

  1. Wszyst­ko zaczy­na się od nas samych, od przy­kła­du, jaki daje­my innym w rela­cjach z pra­cow­ni­ka­mi.

Pra­cow­ni­cy na tej pod­sta­wie obser­wu­ją i uczą się tego, jaka jest kul­tu­ra fir­my i cze­go wyma­ga szef. W pra­cy oso­bi­stej może­my sobie zadać pyta­nie, czy jako szef jestem przy­kła­dem dla innych w aspek­cie two­rze­nia bra­ter­skiej wspól­no­ty.

Jeśli nie jestem zado­wo­lo­ny z pozio­mu rela­cji, jaka jest tego przy­czy­na? Czy to kwe­stia moich war­to­ści, moich prio­ry­te­tów w pra­cy, gdzie naj­waż­niej­szy dla mnie jest zysk, klient, efekt koń­co­wy, a nie to, w jaki spo­sób kształ­tu­je się zespół?

A może prze­szko­dą jest mój cha­rak­ter? I tu nie tyl­ko kwe­stia trud­ne­go cha­rak­te­ru, ale też brak reak­cji w sytu­acjach, w któ­rych powi­nie­nem zwró­cić uwa­gę na nie­od­po­wied­nie zacho­wa­nie. Na pod­sta­wie ana­li­zy war­to stwo­rzyć sobie plan, któ­ry może pomóc nam wpły­nąć na nasz roz­wój.

  1. Dając przy­kład, może­my wyma­gać od innych, roz­ma­wiać z pra­cow­ni­ka­mi, jeśli widzi­my jakieś nie­po­ko­ją­ce zacho­wa­nia zagra­ża­ją­ce wspól­no­cie firmy.Sam temat spo­so­bów dawa­nia takiej infor­ma­cji zwrot­nej jest dla nie­któ­rych wyzwa­niem, by zro­bić to w spo­sób wła­ści­wy, z sza­cun­kiem, by oso­ba nie poczu­ła się ura­żo­na.
  2. W więk­szych fir­mach, w któ­rych trud­no sze­fo­wi utrzy­mać rela­cje ze wszyst­ki­mi, defi­nio­wa­ne są wzo­ry zacho­wań, któ­rych wyma­ga się od pra­cow­ni­ków, tzw. war­to­ści fir­my. Moż­na w ten spo­sób szyb­ko prze­ka­zać naj­istot­niej­sze wzo­ry zacho­wań, któ­re pozwo­lą unik­nąć wie­le nie­ja­sno­ści i trud­no­ści w rela­cjach, podob­nie jak w poda­nym przy­kła­dzie u Bene­dyk­ty­nów.
  3. Cza­sa­mi trud­no jest wpły­nąć na zacho­wa­nia innych. Dla­te­go pra­ca nad wspól­no­tą zaczy­na się od dobrej rekru­ta­cji. Przyj­mo­wa­nia osób, któ­re czu­je­my, że są podob­ne do nas, pod wzglę­dem naszych war­to­ści, posta­wy i nasta­wie­nia do dru­gie­go czło­wie­ka.

Odpo­wied­nio wybra­na i zmo­ty­wo­wa­na oso­ba będzie nas wspie­rać w budo­wa­niu wspól­no­ty i w szyb­ki spo­sób sta­nie się jej człon­kiem.

War­to zadać sobie pyta­nia:

  • Czy mogę mówić o praw­dzi­wej wspól­no­cie i bra­ter­stwie w mojej fir­mie?
  • Co by się sta­ło, gdy tak było? Co by się sta­ło, gdy­by takich wię­zi nie było?
  • Jakie są korzy­ści?

Firma jako wspólnota

Powołanie lidera biznesu”

Św. Jan Paweł II napi­sał w ency­kli­ce Cen­te­si­mus annus (nr 35), że celem biz­ne­su „Celem zaś przed­się­bior­stwa (…) jest jego ist­nie­nie jako wspól­no­ty ludzi, któ­rzy na róż­ny spo­sób zdą­ża­ją do zaspo­ko­je­nia swych pod­sta­wo­wych potrzeb i sta­no­wią szcze­gól­ną gru­pę słu­żą­cą całe­mu spo­łe­czeń­stwu”. Myśl tę roz­wi­ja­ją auto­rzy doku­men­tu Powo­ła­nie lide­ra biz­ne­su, zauwa­ża­jąc:

Cho­ciaż wyra­że­nie „wspól­no­ta ludzi” nie jest zbyt czę­ste we współ­cze­snej lite­ra­tu­rze biz­ne­so­wej, naj­le­piej odda­je ono to, czym mogą być fir­my i kor­po­ra­cje. Ety­mo­lo­gia słów „fir­ma” i „towa­rzysz”, z angiel­skie­go „com­pa­ny” i „com­pa­nions”, cum (z) oraz panis (chleb) suge­ru­je „wspól­ne łama­nie chle­ba”. Z kolei ety­mo­lo­gia sło­wa „kor­po­ra­cja”– łaciń­skie cor­pus (cia­ło) – suge­ru­je gru­pę ludzi „zjed­no­czo­nych w jed­nym cie­le”. (pkt 57)

Kie­dy trak­tu­je­my orga­ni­za­cję biz­ne­so­wą jako wspól­no­tę osób, sta­je się jasne, że łączą­ce nas wię­zi nie są jedy­nie zobo­wią­za­nia­mi praw­ny­mi, wza­jem­nym inte­re­sem wła­snym, lecz odda­niem na rzecz praw­dzi­wych dóbr, któ­ry­mi dzie­li­my się z inny­mi, aby słu­żyć świa­tu. Nie­bez­piecz­nym i wpro­wa­dza­ją­cym w błąd zało­że­niem jest potrak­to­wa­nie przed­się­bior­stwa jedy­nie jako „spo­łecz­no­ści udzia­łów”, któ­rej zna­cze­nie ogra­ni­cza się do inte­re­su wła­sne­go, umów, przy­dat­no­ści i mak­sy­ma­li­za­cji zysków finan­so­wych. Nie­od­łącz­ną cechą pra­cy jest fakt, że „przede wszyst­kim łączy ludzi – i na tym pole­ga jej siła spo­łecz­na: siła budo­wa­nia wspól­no­ty”.

Zro­zu­mie­nie tego poma­ga unik­nąć ducho­we­go ubó­stwa, któ­re czę­sto poja­wia się w gospo­dar­kach ryn­ko­wych, a spo­wo­do­wa­ne jest bra­kiem rela­cji mię­dzy­ludz­kich w obrę­bie i wokół przed­się­bior­stwa. (pkt 58)

 

Reguła św. Benedykta

Czy­taj on-line

Komentarz do Reguły

PDF do pobra­nia

Opcja Benedykta

Powołanie lidera biznesu

PDF do pobra­nia (14 MB)